Wywiady:

Dla mnie numerem 1 był… Casillas

Gdy jest dobra generacja piłkarzy, którzy wygrywali wcześniej wielki turniej, jakim były mistrzostwa Europy, to w ciągu dwóch lat ona nic nie traci, a ma jeszcze sporo do zaoferowania na światowej imprezie. Tak wcześniej bywało z Włochami czy Francuzami, którzy podobnie, jak teraz Hiszpanie, wygrywali dwie wielkie imprezy z rzędu.

Silny głos autorytetów

Dziś wmawia się, że autorytetów po prostu nie ma. Uważam zupełnie odwrotnie: one są tylko trzeba wiedzieć czego się chce – wtedy łatwiej je znaleźć. Miałem to szczęście, że trafiłem właśnie na takich ludzi, że ich zdanie dla mnie miało moc, było bardzo ważne. Dawało mi siłę, chciałem im imponować. Poza tymi autorytetami codziennymi, będącymi blisko nas, na które nieraz nie zwracamy uwagi, mamy masę w polskiej historii, w książkach.

Najpiękniejsze z pięknych świąt!

Tor to większość moich wspomnień z dzieciństwa. Ściganie w rodzinie rozpoczęła moja starsza siostra Ania, to przez nią połknęłam wyścigowego bakcyla. Rodzice, szczególnie mama, mieli obawy związane z tym, że jest to niebezpieczny i wymagający ogromnego poświęcenia sport. Poza tym nie chcieli mieć drugiej córki, spędzającej życie na torze.

Kosz wraca do domu

Wszyscy oni są moim zdaniem graczami kompletnymi na pozycjach, na których grają. Pamiętajmy jednak, że koszykówka to sport zespołowy, w którym liczy się wynik drużyny, a nie indywidualne osiągnięcia. Bo cóż z tego, że nowozelandczyk Kirk Penny bił rekordy punktowe, skoro jego zespół szybko przepadł i nie liczył się w walce o medale?

Musi skończyć się super

Sławomir Szmial: Z Piotrkiem trenujemy w podobny sposób – mamy zresztą tego samego trenera, który mnie trenował w swoim czasie. Będąc młodym zawodnikiem, trenowałem ciężko. Patrząc na starszych bramkarzy, widziałem, że oni tak niewiele w bramce robią, a bronią. Jak to jest możliwe? Teraz wszedłem w ten wiek. I może nie mam już tej szybkości, jak kiedyś miałem, widzę jednak jak olbrzymią rolę odgrywa doświadczenie.

Kibic, który został piłkarzem

Proszę o kilka rad dla chłopaków, którzy chcieliby być naprawdę dobrymi piłkarzami?
– Bardzo ważny jest talent, ale nie poparty ciężką pracą nic nie daje. W życiu spotkałem wielu bardziej ode mnie utalentowanych chłopaków, ale to moja wola i siła charakteru sprawiła, że po drodze ich wszystkich minąłem. Dlatego liczy się praca, praca i jeszcze raz praca. Do tego nie należy przejmować się porażkami i wytrwale dążyć do założonego sobie celu.

Medalowa bomba

Rola kapłana na olimpiadzie nie różni się praktycznie niczym od tej, którą pełni na co dzień.
Nauczanie, sakramenty, towarzyszenie człowiekowi. Jan Paweł II mówił, że drogą Kościoła jest człowiek, a więc na igrzyskach w Pekinie to właśnie człowiek będzie najważniejszy. Człowiek zdolny do wielkich poświęceń, ale i człowiek słaby, okaleczony, potrzebujący lekarza duszy. Będę się więc starał pomóc tam wszystkim tym, którzy o to poproszą, ale wyjdę też do pozostałych. Uśmiech, pozdrowienie, pytanie „jak się dziś czujesz?” - to wszystko także i w wiosce olimpijskiej przybliża do drugiego człowieka, otwiera go, pozwala pozyskać jego przyjaźń. Wtedy oni wiedzą, że ksiądz jest jednym z nich, że w każdej sytuacji mogą na niego liczyć.

Wydawnictwo:

Książki wydane przez Salos RP

Zapraszamy do zapoznania się z wydawnictwami Stowarzyszenia SALOS. Są wśród nich książki, prace o charakterze metodycznym oraz albumy.
więcej o książce...

Rozważanie na grudzień

Adwent

Adwent jest synonimem nadziei na powrót Chrystusa. On ciągle do nas przychodzi w swoim Słowie, w sakramentach świętych. Jednak oczekujemy również Jego ostatecznego przyjścia przy końcu czasów, kiedy wszyscy poznamy całą prawdę o Bogu. Dlatego też w czasie Adwentu Słowo Boże stawia przed wiernymi zadanie wzmożonej duchowej czujności, otwarcia serc i umysłów dla Chrystusa. Mamy dobrze przygotować się na spotkanie z Panem, aby ten dzień nie zaskoczył nas "jak złodziej w nocy".
czytaj więcej

Modlitwa Sportowca

Boże, dziękuję Ci za radość, jaką daje sport i gra. Dziękuję Ci za koleżeństwo i przyjaźń, jakich dzięki nim doświadczam. Nie pozwól, bym w zwycięstwie był wyniosły, a w porażce tracił nadzieję. Wszystko, cokolwiek stworzyłeś, wychwala Ciebie, także ciało człowieka, które w tak cudowny sposób ulepiłeś z prochu ziemi. Pomóż mi wysławiać Cię we wszystkim, a w końcu daj mi nagrodę, jaką obiecałeś zwycięzcy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
czytaj więcej

Goście

Mam zaszczyt i radość powitać na stronie duszpasterstwa sportowców w imieniu Ks. Bp Mariana Florczyka, delegata ...
czytaj wiecej