Świadectwo Łukasza Nowaka

Świadectwo Łukasza Nowaka

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem... (2Tm 4,7)

Te słowa idealnie odzwierciedlają to co mogłem przeżyć na olimpijskiej trasie chodu na dystansie 50km. Znak krzyża na mecie dla ,,tego” który pozwolił, dał mi możliwość spełnić swoje dotychczasowe marzenie, dał mi wiary, siły nie tylko podczas olimpijskiej rywalizacji, ale przede wszystkim w długich i żmudnych przygotowaniach. 9lat ciężkiej pracy. Pracy w upale, przenikliwym zimnie, ale zawsze z Bogiem u boku.  Lat nie tylko usłanych sami różami. Były chwile zwątpienia, słabości, ale za każdym razem z każdej porażki staram się wchodzić co raz to mocniejszy. Te przysłowiowe ,,ciernie” tylko z mocą wiarą przezwyciężyć mogę.

Jako dziecko będąc ministrantem, lektorem chciałem w jak najlepszy sposób dziękować  Bogu za to, że mam życie. Dar na darami. Teraz jak sportowiec będąc na codzień często bez najbliższych mi osób u boku mam Boga jako mego przyjaciela do którego zawsze mogę się zwrócić, który mnie zawsze wysłucha, z pewnością mnie nie zostawi i nie zawiedzie.

Słowa ks. Edwarda Plenia  podczas jednej z homilii tuż przed moim debiutem olimpijskim ,, niech te zawody będą potraktowane przez Was jakie pierwsze, jedyne i ostatnie” niech staną się mottem każdego z nas w każdym dniu.

Wydawnictwo:

Ciekawe pozycje o sporcie

Communio. Sport. Międzynarodowy Przegląd Teologiczny – nr 4(154) Rok XXVI, 2006
Il mondo dello sport oggi, Pontificium Consilium pro laicis, Watykan 2005
więcej o książce...

Rozważanie na maj

,Usłysz Bożej Matki głos, która wzywa ciągle nas, chce u Syna znów wyprosić cud przemiany serc\"

Mały Beniamin usiadł przy biurku, aby napisać list do Pana Boga z prośbą o małą siostrzyczkę. Zaczął tymi skowami: ,,Kochany Panie Boże, zawsze byłem dobrym chłopcem..."W połowie zdania zatrzymał się i pomyślał: Zapewne Bóg w to nie uwierzy. Podarł kartkę i wrzucił do kosza i ponownie zaczął pisać:,, Kochany Panie Boże, najczęściej byłem dobrym chłopcem...". I znowu się zatrzymał, myśląc: z pewnością to Pana Boga nie wzruszy. Kolejna kartka powędrowała do kosza. Strapiony Beniamin poszedł do łazienki, wziąl duży ręcznik i rozłożył go w pokoju na tapczanie. Po czym sięgnąl po figurkę Matki Bożej, która zajmowała w pokoju honorowe miejsce. Położył ją na tapczanie,owinąl delikatnie ręcznikiem i obwiązał sznurkiem. Następnie położył figurkę Matki Bożej na biurku i zaczął kolejny list: ,,Kochany Panie Boże, jeśli chcesz ujrzeć swoją Matkę...". I tu wyłuszczył cały swój problem, będąc święcie przekonany, że Pan Bóg zastraszony utratą Matki, z pewnością go wysłucha.
czytaj więcej

Modlitwa Sportowca

Panie Jezu, człowiek, którego kocham, choruje. Wiem, że cierpienie jest częścią ludzkiego życia. Dotyka nas, będąc skutkiem grzechu pierworodnego. Ty wiesz jak bardzo choroba naszego brata (siostry) nas niepokoi. Szukamy pomocy w medycynie, szukamy pomocy u Ciebie.
czytaj więcej

Goście

Szczęść Boże. Za trud i wysiłek, dobry wynik i inne łaski tak ważne dla sportowca można podziękować ...
czytaj wiecej