Świadectwo Piotra

Świadectwo Piotra

Nazywam się Piotr Wyszomirski, mam 23 lata i pragnę opowiedzieć wam jak wiara w Boga potrzebna jest w życiu.

Czy warto jest wierzyć? Czy warto iść pod prąd kierując się własnymi zasadami, nawet gdy dla niektórych wydaje się to być śmieszne? Takie pytania często zadaje sobie młodzież, ale nie tylko... Dużo się zmieniło, gdy w naszym życiu pojawił się telewizor komputer czy
internet... To wszystko próbuje nam odwrócić uwagę od celu naszego życia. Dziś wielu katolików mówi, że wierzy w Boga - tylko nie chodzi do kościoła, nie praktykuje. Czy możemy
nazywać się chrześcijanami, gdy nie żyjemy według reguł naszej wiary? Czyli nie chodzimy do Kościoła, nie przyjmujemy komunii świętej, nie modlimy się? To w jaki sposób wierzysz?!

Wiele pytań możemy sobie zadawać. Odpowiedź jest w każdym z nas gdzieś tam w środku, tylko musimy znaleźć trochę czasu w tym zapędzonym świecie. Czasu dla Boga żeby móc sobie odpowiedzieć na te czy inne pytania.

Chcę wam powiedzieć że wiara w moim życiu jest czymś ważnym. Szczególnie pomogła mi, gdy wyjechałem do Gdańska, by grać i uczyć się w Szkole Mistrzostwa Sportowego. Rozłąka z rodzicami była okropna. Jednak wiedziałem że jest Ktoś, kto mi pomoże, a tym Kimś jest Bóg. To jest ogromne wsparcie, gdy masz kontuzję, gdy przychodzi okres, że nic ci nie wychodzi w życiu.
Wtedy wielkie znaczenie ma oparcie w Bogu. Nie mówię koniecznie, że trzeba być katolikiem i wierzyć w Boga. Ktoś inny może być przecież buddystą. Zawsze warto w coś wierzyć, bo wiara pomaga człowiekowi w życiu. Bóg mi pomógł w życiu naprawdę i tego doświadczam cały czas.
 Dlatego staram się dawać świadectwo, że warto wierzyć, warto się modlić i warto żyć według przykazań, bo wtedy życie jest łatwiejsze.

Podczas zgrupowań kadry rozmawiałem o tym ze Sławkiem Szmalem, który też jest człowiekiem wierzącym. Wiara też mu pomaga w życiu, nie ukrywa tego, też to otwarcie mówi w wywiadach. Podobnie przecież bokser Tomasz Adamek. Warto dawać przykład, bo bardzo mało jest takich świadectw. Zazwyczaj w mediach katolik przedstawiany jest jako taki najgorszy, księży pokazuje się często w złym świetle. Ja zaś mówię, że jeśli wierzysz to nie patrzysz na jednego czy drugiego księdza, który też jest człowiekiem i też ma swoje słabości, nie oglądasz się na innych tylko
starasz się zachować to co w życiu jest najcenniejsze.

Piotr Wyszomirski
W piłkę ręczną Wyszomirski zaczął grać w czwartej klasie szkoły podstawowej Przez pierwsze trzy lata występował na pozycji rozgrywającego, następnie został bramkarzem. W rodzinnym mieście
występował w klubie UKS Wilanowia. Później przeniósł się do Gdańska, do jedynej w Polsce Szkoły Mistrzostwa Sportowego Związku Piłki Ręcznej w Polsce. Wówczas zajął z reprezentacją juniorów 4. miejsce na mistrzostwach Europy, 6. miejsce na mistrzostwach świata w Bahrajnie i
12. miejsce na młodzieżowych mistrzostwach Europy w Rumunii. Po ukończeniu SMS podpisał kontrakt z Azotami Puławy.

Piotr Wyszomirski zadebiutował w kadrze reprezentacji Polski podczas Turnieju Reprezentacji Narodowych w październiku 2009 roku.

Pojechał na Mistrzostwa Europy seniorów do Austrii w 2010 roku i tam wywalczył 4 miejsce z reprezentacja. Rok później zagrał na mistrzostwach Świata w Szwecji gdzie kadra zajęła 8 miejsce.

Wydawnictwo:

Gramy razem Panie

Gramy razem Panie

Rozważanie na maj

,Usłysz Bożej Matki głos, która wzywa ciągle nas, chce u Syna znów wyprosić cud przemiany serc\"

Mały Beniamin usiadł przy biurku, aby napisać list do Pana Boga z prośbą o małą siostrzyczkę. Zaczął tymi skowami: ,,Kochany Panie Boże, zawsze byłem dobrym chłopcem..."W połowie zdania zatrzymał się i pomyślał: Zapewne Bóg w to nie uwierzy. Podarł kartkę i wrzucił do kosza i ponownie zaczął pisać:,, Kochany Panie Boże, najczęściej byłem dobrym chłopcem...". I znowu się zatrzymał, myśląc: z pewnością to Pana Boga nie wzruszy. Kolejna kartka powędrowała do kosza. Strapiony Beniamin poszedł do łazienki, wziąl duży ręcznik i rozłożył go w pokoju na tapczanie. Po czym sięgnąl po figurkę Matki Bożej, która zajmowała w pokoju honorowe miejsce. Położył ją na tapczanie,owinąl delikatnie ręcznikiem i obwiązał sznurkiem. Następnie położył figurkę Matki Bożej na biurku i zaczął kolejny list: ,,Kochany Panie Boże, jeśli chcesz ujrzeć swoją Matkę...". I tu wyłuszczył cały swój problem, będąc święcie przekonany, że Pan Bóg zastraszony utratą Matki, z pewnością go wysłucha.
czytaj więcej

Modlitwa Sportowca

Panie Jezu, człowiek, którego kocham, choruje. Wiem, że cierpienie jest częścią ludzkiego życia. Dotyka nas, będąc skutkiem grzechu pierworodnego. Ty wiesz jak bardzo choroba naszego brata (siostry) nas niepokoi. Szukamy pomocy w medycynie, szukamy pomocy u Ciebie.
czytaj więcej

Goście

Mam zaszczyt i radość powitać na stronie duszpasterstwa sportowców w imieniu Ks. Bp Mariana Florczyka, delegata ...
czytaj wiecej