Najświętsze Serce Pana Jezusa

Pierwsze zapisane w Ewangelii słowa Jezusa (dwunastoletniego) wskazują na to, iż był On tak zwyczajnym dzieckiem, że Maryja i Józef zapomnieli, czyim jest synem: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2, 41). Życie ukryte, cichość, posłuszeństwo i głęboka więź z Ojcem - oto wskazówki, jaki Jezus był od najwcześniejszego dzieciństwa.

Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. [...]. A Matka Jego chowała wiernie te wspomnienia w swym sercu (Łk 2, 50-51). Z tych słów o Matce Jezusa możemy odczytać to, że podstawą naszego rozumienia słowa Bożego jest kontemplacja. W niej Bóg przyciąga nas do siebie. W czasie adoracji i kontemplacji Boga mówimy językiem osoby zakochanej, poznajemy, że to od Niego pochodzi rozum, pamięć i wola. Trwając przy Nim czujemy, że do Niego wracamy.

Osoby starsze pamiętają z czasów swego dzieciństwa niedzielne Nieszpory. Nabożeństwo to było odprawiane przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Jak potężną moc miały wtedy śpiewane słowa Psalmów, jak rozjaśniały dziecięcą myśl o Bogu i zatrzymywały ją przy Nim. Powoli kształtowało się w tym dziecku sumienie i jego hierarchia wartości.

Zamieszczone niżej słowa do medytacji Pan Jezus wypowiedział przed wyjściem z Wieczernika. Są one pełne czułej miłości i głębokiej przyjaźni. Jezus dał uczniom prostą i praktyczną wskazówkę, będącą sprawdzianem ich miłości: Ten, kto miłuje Boga, pójdzie drogą Jego przykazań. I streścił te przykazania do ich istoty: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem (Mt 22, 37). Słowem: wszystko albo nic. Taki jest język zakochanych - zawsze i wszędzie, toteż takim właśnie językiem możemy mówić w sposób zrozumiały do ludzi wszech czasów o Najświętszym Sercu Boga.

Pewien człowiek opowiedział mi taką historię:
Kilka dni po swej Pierwszej Komunii Świętej poszedłem do kościoła z tatusiem, którego podziwiałem i bardzo kochałem. Komunię Świętą przyjmowaliśmy klęcząc obok siebie. Spojrzałem na swego ojca i ogarnęło mnie zdumienie. "Jak wielki musi być Bóg, skoro mój tatuś przyjmuje Go z taką pokorą i miłością" - pomyślałem.
Nie miałem łatwego charakteru; zawsze chciałem wszystko albo nic. Toteż w młodości, gdy pewnego razu spotkało mnie nieszczęście, kłóciłem się z Bogiem. W gniewie postawiłem Mu nawet siebie za przykład, mówiąc, że ja nigdy nikomu nie zrobiłbym tego, co On mi zrobił. I odszedłem od Niego. Teraz tym goręcej pragnę za wszystko Go przepraszać i wielbić - tym, czym jestem i co czynię. Wiem też, że nie zawsze muszę rozumieć to, co mnie spotyka. Przede wszystkim mam być Mu wdzięczny, bo wszystko, co otrzymuję - nawet jeśli wiąże się to z cierpieniem - pochodzi z Jego najczulszej miłości.
Nie wiem, co by ze mną było, gdyby nie tamten obraz mojego ojca przyjmującego Jezusa w Komunii Świętej.

Jezus przyszedł objawić nam Ojca i powiedział: Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca (J 14, 9). Opisana wyżej historia ukazuje, że o Bogu-Miłości trzeba mówić językiem zakochanych i że ważne są nie tyle słowa, jakie do Niego wypowiadamy, ile więź, jaką z Nim mamy.

Pan Jezus obiecał, że pośle do nas Ducha Prawdy, że nie zostawi nas sierotami, że znów do nas przyjdzie. Mamy więc gwarancję, że nie zabraknie nam łaski, aby wiernie strzec przykazań Bożych i wypełnić Jego wolę.

Pokój mój daję wam. Zdumiewające jest to, że słowa te Jezus wypowiedział przed wyjściem z Wieczernika, a więc tuż przed straszliwą męką, uwieńczoną śmiercią na krzyżu. Wie, że: Spodobało się Bogu zmiażdżyć Go cierpieniem (Iz 53, 10). Nadchodzi władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca. W Sercu Jezusa jest nieopisana moc, a jej źródłem jest miłość i zaufanie do Ojca. Wobec zbliżającego się nieuchronnie zagrożenia Jezus reaguje w przedziwny sposób: Nie skupia swej uwagi na cierpieniu, jakie na Niego spadnie w związku z uwięzieniem, przewodem sądowym, drogą krzyżową. Uczy nas, że tylko miłość jest ważna.

Adorując przebite Serce Jezusa otwieramy się na nowe życie, mimo nędzy naszej ludzkiej natury. Nic nie będzie za trudne dla kogoś, kto zostanie ogarnięty miłością tego Serca. Ponad wszystko będzie on pragnął chwały Boga i będzie korzystał z każdej sposobności, by wynagradzać Najświętszemu Sercu swego Pana - za wszystko.

Chcąc lepiej zrozumieć, czym jest wynagradzanie Panu Jezusowi, popatrzmy na dziecko: Dziewczynka dostała bardzo dobrą ocenę z matematyki, za co mama dała jej czekoladkę. Dziecko wzięło nóż i podzieliło ulubiony smakołyk na trzy części: dla mamusi, dla tatusia i dla siebie. To prawda, że wszystko, co miała otrzymała od rodziców. Zadanie z matematyki wytłumaczył jej tata, a mama dała jej czekoladkę. Sama z siebie nie miała nic, ale znalazła sposób, by okazać rodzicom wdzięczność za ich dobroć. Po latach wyjaśniła, że w jej domu rodzinnym największym szczęściem było dawanie kochanym osobom tego, co jest najlepsze.

Pomyśl, jak i czym możesz wynagradzać Najświętszemu Sercu Pana Jezusa? Zobacz, jak On - pełen mocy Ducha - postępował wobec swego Ojca. I ucz się od Niego cichości i pokory, zaufania i posłuszeństwa Ojcu, który zawsze Go wysłuchiwał.
Proś, abyś trwając w Jego miłości, dawał ją innym.
ks. Ryszard Machnik SJ

Modlitwa
Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże. Dusza moja Boga pragnie, Boga żywego, kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Głębia przyzywa głębię hukiem wodospadów. Wszystkie twe nurty i fale nade mną się przewalają. Niech Pan udzieli mi we dnie swej łaski, a w nocy będę Mu śpiewał, będę sławił Boga mego życia. Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem! (por. Ps 42).

Tekst do medytacji
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze, Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.
Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie Mnie już oglądał. Ale wy Mnie widzicie, ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka.
Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.
Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. Wstańcie, idźmy stąd! (J 14, 15-21. 27-31).

 

ks. Tadeusz Chromik SJ

Wydawnictwo:

Pełne zwycięstwo. Nowy Testament. Wydanie dla sportowców

Pełne zwycięstwo. Nowy Testament. Wydanie dla sportowców

Rozważanie na październik

Rozważania różańcowe

Tajemnice radosne I. Zwiastowanie Maryja zaufała Bogu. Zrezygnowała z własnych, szlachetnych planów. Stała się nową Ewą. Nie powtórzyła dramatu grzechu pierworodnego. Nie skupiła się na swoich wątpliwościach i lękach. Oddała siebie i swoje życie do wyłącznej dyspozycji Boga.
czytaj więcej

Modlitwa Sportowca

Oświeć, Panie, nasze czyny i niech Twoja pomoc zawsze nam towarzyszy. Niech każde nasze działanie w Tobie ma swój początek i koniec. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen
czytaj więcej

Goście

Szczęść Boże. Za trud i wysiłek, dobry wynik i inne łaski tak ważne dla sportowca można podziękować ...
czytaj wiecej