Sport a życie chrześcijańskie (cz IV.)

Protagoniści
Sportowiec
 
40. Dziś, nie mniej niż wczoraj, opinia powszechna i identyfikacja osobowości podmiotu, opierają się na pewnych wzorcach. Pomiędzy nimi na pierwszy plan wysuwa się mistrz sportowy.
Zwracając się do sportowców Jan Paweł II mówił: „Jesteście obserwowani przez wiele osób, które odczytują was jako osoby niezwykłe, nie tylko podczas zawodów sportowców, ale także wtedy, gdy jesteście z daleka od boisk i stadionów. Oczekuje się od was przykładu, cnót ludzkich, przewyższających predyspozycje siły i wytrzymałości fizycznej”47.
Fakt bycia osobą publiczną, czyni z mistrza bardzo silny punkt odniesienia stylu życia i cnót ludzkich, które go wyróżniają. Dary i zdolności, w które jest wyposażony, stają się w ten sposób ogromną odpowiedzialnością etyczną i socjalną. Ważnym jest dlatego, by nie przedstawiać sportu jako pewnej rzeczywistości totalnej, co sprowadzałoby mistrza do rzemieślnika i w końcu upokorzenia. Kiedy pomiędzy uprawianiem sportu a życiem codziennym pojawia się rozdźwięk, kiedy zaangażowaniu w pierwsze nie towarzyszy solidne postępowanie w drugim, kiedy decyzje i styl oddalają się od cnót ludzkich i chrześcijańskich, wtedy postać mistrza staje się anty świadectwem.
Na mistrzach ciąży ogromna odpowiedzialność i zadanie: bardziej niż społeczeństwo noszą odpowiedzialność przedmiotową względem publiczności, zwłaszcza osób słabszych psychicznie. Nieuporządkowane życie „osoby publicznej”, stosunek do pieniądza, do rodziny, do przemocy itd., mogą mieć znaczący negatywny wpływ na liczne rzesze nastolatków i młodzieży. Zjawisko to działa jednak w obie strony: świadectwo atlety doskonałego na boisku, ubogaconego w cnoty ludzkie i chrześcijańskie w życiu prywatnym, może być wspaniałym przykładem i mobilizacją dla wielu poszukujących recepty na własną osobowość.
Nie tylko atleta jest mistrzem. W szerszym rozumieniu i nie mniej prawdziwym, za takich możemy uważać wszystkich tych, którzy uprawiają sport amatorsko, chłopców, młodzieńców, dorosłych. Cnoty spontaniczności, uczciwości, duch rycerski, troska o dobre imię własne i konkurenta, są podkreślane w środowisku sportowym, także i w tym przypadku przywoływane są by przekształcić się w styl życia, w trwałe oblicze osobowości. Jeśli zaś nie znajdują oddźwięku w życiu codziennym, sprowadzają praktykowanie sportu do czynności czysto mechanicznych, zubożając go znacząco o cnoty ludzkie i zdolność animacji w życiu społecznym. Zatem bycie sportowcem wznosi się na poziom sposobu istnienia i kształtuje pewien styl życia, w którym krzyżują się głęboko cnoty ciała i cnoty duszy w syntezę harmonijną i dynamiczną.
 
Rodzina
 
41. Rodzina – miejsce pierwszej odpowiedzialności edukacyjnej, często nie dowartościowuje wpływu formacyjnego uprawiania sportu, uważając boisko za miejsce wyładowania energii fizycznych i sposobu na spędzenie wolnego czasu, z dala od niebezpieczeństw ulicy i „złego towarzystwa”. Jest w tym część prawdy, ale także i zbytnia przesada, a może nawet niepokojąca próba przekazywania odpowiedzialności za wychowanie dzieci.
Wybór sportu i stowarzyszenia, które tenże proponuje i prowadzi, musi być wynikiem rozważnego i poważnego zastanowienia. Na pierwszym miejscu musi stać otwartość i gotowość współpracy z centrami sportowymi, którym powierza się własne dzieci. Należy zdecydowanie unikać, a nawet wykluczyć, przynależność do centrów i stowarzyszeń, które negują lub wykluczają zaangażowanie i współodpowiedzialność rodziny.
Należy więc pokonać postawę bezczynności pomieszaną niekiedy z podświadomym pragnieniem: marzeniem o synu-mistrzu, bardziej niż synu-człowieku dojrzałym. Podtrzymać, a nawet wzmóc należy każdą aktywność, w której rodzina angażuje się w proces dojrzewania swych dzieci.
Zadaniem zaś duszpasterskim jest nie tylko kierunkować postępowanie wychowawcze rodzin, ale także, gdzie jest to możliwe, proponować nowe modele praktykowania sportu, w których wymiar wychowawczy rodziny jest mocno wyeksponowany.
 
Wspólnota chrześcijańska
 
Diecezja
 
42. Świadom, iż aspekt kulturalny sportu jest bardziej radykalny, Kościół w szczególności czuje się powołany do zainwestowania w osoby, idee, energie i inicjatywy na płaszczyźnie duszpasterstwa sportu. W naszych czasach, naznaczonych przez ruchy i różnorodne przynależności, działanie duszpasterskie może być efektywnie zaprogramowane i wprowadzone w życie, jedynie na poziomie Kościoła diecezjalnego, ponieważ „jedynie Kościół jako wspólnota, może stać się wiarygodnym podmiotem ewangelizacji”48.
W ten sposób w kontekście duszpasterstwa organicznego i jednolitego, znajduje swoje specyficzne miejsce zwrócenie uwagi na świat sportu. Poziom diecezji zadba – rozumnie, serdecznie, konsekwentnie, w duchu służby – o dobrą komunikację i koordynację pomiędzy różnymi organami, instytucjami i stowarzyszeniami zajmującymi się sportem. Przede wszystkim pokieruje programowanie duszpasterstwa, które waloryzuje formy edukacyjne, kulturalne i religijne tak, by sport stał się źródłem formacji ludzkiej i przygotowania do przyjęcia Ewangelii.
Inicjatywy o charakterze diecezjalnym mogą być skuteczne w podtrzymaniu na jej terytorium prawdziwego znaczenia sportu, jak np.: „Wielkanoc sportowca”, pielgrzymka, biegi kwalifikacyjne dla animatorów oratoriów i osób zaangażowanych w ruchy chrześcijańskie otwarte dla wszystkich, współpraca z odpowiedzialnymi za duszpasterstwo młodzieżowe, propozycje wspólnych imprez z organizacjami laickimi w postaci zawodów, waloryzacja igrzysk z udziałem niepełnosprawnych, spotkania ze sportowcami ukazującymi swą wiarę, angażowanie świata sportu na rzecz solidarności społecznej, przygotowanie pomocy duszpastersko-wychowawczej dla dzieci i młodzieży zaangażowanej w sport, kursy dla rodziców dzieci uprawiających sport, współpraca z grupami sportowymi z Trzeciego Świata, roztropny wybór asystentów duchowych stowarzyszeń sportowych.
Także przyszli kapłani, katecheci i animatorzy muszą być uczulani na problematykę środowisk sportowych. Pierwszą okazją do rozpoczęcia takich działań może stać się pogłębione studium tego listu duszpasterskiego.
 
Parafia
 
43. Tak, jak „Kościół, który żyje pomiędzy domami swych synów i córek”49, tak 
i parafia współprzeżywa możliwości pozytywne i jej kondycję społeczną oraz kulturalną. Uczestniczy w środowisku ludzkim, w którym dzieło i wspólnota parafialna powołana jest do realizacji swej misji i dawania świadectwa „Ewangelii miłości”, w wierności Bogu i człowiekowi, by stać się narzędziem zabawienia dla ludzi, których spotyka na swej drodze. Dlatego Papież sugestywnym wezwaniem zaprasza parafię do „szukania siebie samej poza sobą”50.
W tej wizji znajduje swoje znaczenie i wydźwięk proces jasnego uświadamiania sobie, że duszpasterstwo sportu, stanowi niezbędny i nieodłączny element normalnego duszpasterstwa parafialnego. Widzimy zatem, jak nadrzędny cel i specyfika Kościoła nie mogłaby stać się przedmiotem rozwoju i służyć strukturom świata sportu; przede wszystkim dając mu sens, walor i perspektywę uprawiania sportu, jako aktu ludzkiego, osobistego i społecznego, czy to praktykowanego w cieniu dzwonnicy, czy promowanego przez inne organizacje na terenie parafii.
Wskazania soborowe dotyczące obecności Kościoła w świecie, dotyczą w pełni również przestrzeni sportu. Realizacja projektu kulturalnego, który swym wpływem dotknie mocno życie osób i stowarzyszeń oraz wszczepi w nie wyzwalające i wymagające słowo Ewangelii, nie będzie możliwa, jeśli nie znajdzie oddźwięku w bardziej dynamicznej i energiczniejszej odnowie mentalności i praktyki duszpasterskiej poszczególnych wspólnot parafialnych.
Stwierdzenie to nie oznacza, że należy wstrzymać szeroki wachlarz inicjatyw o charakterze sportowym, który już od dziesiątków lat pozytywnie zaznacza żywotność wielu parafii. Jeśli już, to należy podkreślić ich wartość edukacyjną i propagować je z jeszcze większym przekonaniem. Ponadto podkreślić trzeba wkład, jaki struktury parafialne dały i wciąż dają, do rozwoju zdrowej kultury sportu, w edukację języka sportowego, który staje się coraz bardziej wulgarny, przekraczający wszelkie granice moralne.
44. Parafialne struktury sportowe muszą być ściśle związane i zintegrowane z chrześcijańskim projektem wychowawczym, nigdy jako rzeczywistości odseparowane i samodzielne, nie mające żadnego związku z duszpasterskim działaniem wspólnoty. Parafia musi oferować dzieciom i młodzieży chwile katechezy, modlitwy, życia liturgicznego, radosnych spotkań, zabawy. Organy kierownicze stowarzyszeń sportowych wyłaniających się z kręgów katolickich, muszą mieć zawsze w pamięci inspiracje chrześcijańskie i szukać konkretnych sposobów ich realizacji, nie zadowalając się jedynie osiągnięciami na polu ludzkim czy moralnym.
Zadaniem nieodwołalnym parafii jest zapewnić w Niedzielę wymiar pamiątki, poprzez celebrację eucharystyczną tajemnicy paschalnej Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Dlatego Niedziela jest „dniem świętowania, który jest proponowany i wpisywany w pobożność wiernych tak, by stał się dniem radości i powstrzymania się od pracy”51.
Idąc po tej linii, zaproponowanej przez biskupów włoskich w liście pastoralnym Dzień Pana 52, należy zastanowić się nad koniecznością prowadzenia w niedzielę stałych aktywności sportowych o charakterze profesjonalnym. W promowaniu generalnej restrukturyzacji czasu powszedniego i świątecznego, ukierunkowanego na dobro człowieka – w szczególności rodziny – nie należy zapominać także tej sugestii, by uwolnić Niedzielę od nadrzędności praktykowanego sportu, który koniec końców nie przyczynia się do zharmonizowania życia ludzkiego.
Kolejny problem, który nierzadko napawa lękiem – bez perspektywy łatwego rozwiązania – proboszczów, kapłanów, animatorów, dotyczy odpowiedniego podziału czasu poświęconego na katechezę, a czasu przeznaczonego na praktyki sportowe. Są tacy, którzy posiłkując się bardziej rozwiniętą fantazją duszpasterską i uciekając się do metod zdolnych do inkulturacji wiary w fenomen sportu, tworzą programy rozwiniętej ewangelizacji sportu, z konkretnymi propozycjami spotkań katechetycznych włączonych w czas aktywności sportowych. W rzeczywistości wydaje się, iż doświadczenie pastoralne mówi, że miejsce katechezy powinno być bezpośrednio związane z przestrzenią parafii i powinna być proponowana oraz realizowana poprzez normalne spotkania cotygodniowe. Wydaję się również, że nie przeszkadza to w poszukiwaniu momentów i miejsc na pogłębienie treści wiary, na sposób bardziej adoptowalny w typowych aktywnościach sportowych.
45. Wspólnota parafialna jako „rodzina rodzin” i komunia „kościołów domowych”, współprzeżywa z rodzicami misję edukacyjną. W tym sensie parafia musi szczególną uwagą obdarzyć delikatne i poważne zadania rodziny, czyniąc się odpowiedzialną za aktywność pastoralną, ukierunkowaną na pomoc rodzicom w ich codziennych wysiłkach wychowawczych, towarzyszących procesowi dojrzewania dzieci, wzmocnionego również o „cechy sportowca” (1Kor 9,24-26; Fil 3,12-14).
Jeszcze jeden aspekt charakteryzuje obecność i działalność parafii: szczególna uwaga zwrócona na „ostatnich”, to jest tych, którzy mniej posiadają, nie tylko w wymiarze materialnym, ale także w wymiarze ruchowym i doskonałości fizycznej, takich jak osoby niepełnosprawne, ubodzy, emigranci. Nie chodzi tu o uczestnictwo sporadyczne, epizodyczne, marginalne, ale o włączenie ich w życie parafii, jako wyraz ducha cywilnego, nowego braterstwa, które jest przecież częścią komunii kościelnej. Sytuacja niepełnosprawnych i ubogich powinna niepokoić wszystkich, którzy cieszą się dobrobytem i dobrym zdrowiem: uobecnia bowiem symbolicznie i konkretnie pytania i lęki, które gnębią serce człowieka. Otworzyć się na brata, znajdującego się w trudnej sytuacji, wymaga nawrócenia i wyrazu prawdziwości wiary.
W końcu godnym podkreślenia jest jeszcze jeden aspekt obecności parafii w swym wymiarze wspólnotowym: wspólnota nie przyjmuje nigdy poszczególnych członków, którzy ją tworzą, w jakiś jeden anonimowy kolektyw; rozpoznaje natomiast ich oryginalność i jednostkowość, dowartościowując każdego na płaszczyźnie rozlicznych relacji. Także i w tym sensie duszpasterstwo sportu stanowi szczególne narzędzie w kształtowaniu osobowości, poczucia własnej wartości oraz wymiaru społecznego i solidarnościowego.
 
Instytucje publiczne
 
46. Znaczącą rolę w promocji aktywności sportowej, mają oczywiście instytucje publiczne. Także kadry ekonomiczne i finansowe muszą „czuwać”, w działaniach na rzecz mieszkańców i dobra publicznego, nad poprawnym funkcjonowaniem służb socjalnych i interweniować na korzyść rozwoju integralnego osoby, w szczególności słabszych i mniej zamożnych.
Ciągłe i głębokie zmiany sytuacji socjo-kulturalnej, odciskające swe piętno na kształtowaniu stylu życia, nowych porządków administracyjnych, nie mogą nie nawoływać instytucji publicznych do brania pod uwagę polityki socjalnej, ukierunkowanej by odpowiedzieć na potrzeby społeczeństwa. W obraz ten włączają się również inicjatywy o charakterze sportowym, ukierunkowane na działalność podnoszącą standard życia i zapobieżenie degradacji socjalnej dzieci i młodzieży.
W ten sposób również instytucje sportowe znajdują miejsce do działania, ściśle odpowiadające ich ostatecznemu celowi, zaspokajając jednocześnie oczekiwania społeczeństwa. Będą musiały przejąć zadanie promowania i programowania oraz realizacji inwestycji sportowych, niezbędnych szczególnie w środowiskach urbanistycznych i suburbanistycznych, które tego najbardziej potrzebują. Przyczynić się mogą do aktualizacji i harmonizacji programów polityki społecznej świata sportu, włączając stowarzyszenia lokalne.
Obecność instytucji publicznych w świecie sportu, zachęcająca, inteligentna, respektująca pryncypia i samodzielność inicjatyw poszczególnych stowarzyszeń sportowych, może zaowocować szerszym udziałem społeczeństwa i przyczynić się do wzrastania świadomości oraz dojrzałej postawy wobec dóbr publicznych i struktur sportowych naszego kraju.
 
Szkoła
 
47. Dziś szkoły przeżywają często sytuację paradoksalną: z jednej strony szkoła czuje się obciążona nowymi zadaniami i zobowiązaniami przez rozliczne instytucje edukacyjne (wychowanie drogowe, higieniczno-sanitarne, seksualne...), z drugiej strony ma poczucie zubożenia o znaczące zagadnienie kulturalne, w imię źle pojętej i interpretowanej neutralności. Rozdźwięk pomiędzy wartościami i wizją społeczną obecny jest już zatem w szkole: zauważa się ogromną niepewność w identyfikacji punktów odniesienia i przekazywanych modeli, przez które szkoła skłania się ku niezrozumiałej i szkodliwej neutralności w stosunku do wartości, przede wszystkim etycznych. Bardzo często myli się wychowanie w, i do wolności z wychowaniem pozbawionym jasnego i pewnego odniesienia do wartości. Postawy takiej szkoła nie nakłada w sposób bezwzględny: proponują ją, uzasadniając racjonalnie i popierając, siłą atrakcyjności życia z nią zgodnego.
Także praktyka sportowa odczuwa tą dewaluację edukacyjną szkoły: dlatego zdolność formacyjna sportu odczuwalnie zmniejsza się i ubożeje, aż do otwarcia się na pewne formy zdrożnego „liberalizmu”.
Szkoła, podobnie jak rodzina, odczuwa trudność, którą dorośli naszych czasów znajdują w zdefiniowaniu i realizowaniu osobistej roli wychowawczej. Z drugiej strony dzieło edukacji nie może zaakceptować podziału zakresu poszczególnych ról wychowawczych, w imię idei hipotetycznej równości. Każdy dorosły wezwany jest by być postacią orientującą, autorytatywną, respektowaną, bez jakichkolwiek skrzywień, kompleksu niższości, autokratyzmu.
W tym sensie, aktywność sportowa, dla samej struktury i podziału zadań, może wnosić swój wkład, nie koniecznie o mniejszym znaczeniu, do poprawnej formacji mentalności młodych ludzi. Szkoła nie jest powołana do tego, by zastąpić rzeczywistości, które już owocnie oddziaływają w świecie sportu, ale by ofiarować swoją współ-pracę, na korzyść harmonijnego wzrostu młodzieży oraz wnieść element kulturalny i humanistyczny do aktywności sportowej.
W tym też sensie, szkoła, poprzez formy własnych stowarzyszeń, które są w stanie dialogować na ważne tematy edukacyjne i przenosić w poprawny sposób na praktykę sportową, może otworzyć przed młodym człowiekiem horyzonty zachęcające do zdrowej rywalizacji.
 
Stowarzyszenia sportowe
 
48. Stowarzyszenia sportowe stanowią we Włoszech rzeczywistość pierwszoplanową dla praktyki sportowej, nie tylko na poziomie organizacyjnym, ale w szczególności strukturalnym. Otwierające się możliwości ostatnich czasów, spowodowały szerokie rozpropagowanie praktyki sportowej, co przejawia się również ogromnym wzrostem liczebnym stowarzyszeń, które potroiły swą liczbę w ciągu ostatnich trzydziestu lat.
Stowarzyszenia sportowe charakteryzują się wolontariatem tych, którzy kierowani pasją i gotowością współpracy, poświęcają swój czas i energie.
Należy w tym punkcie zaznaczyć, że rozpowszechnienie się praktyki sportowej nie pociąga za sobą automatycznie rozwoju kultury sportu i cech, które czynią go autentycznym. Dlatego stowarzyszenia muszą w centrum postawić osobę ludzką, z całą jej godnością oraz potrzebami integralnego i harmonijnego rozwoju.
W szczególności stowarzyszenia związane ze środowiskiem kościelnym, dołożą wszelkich starań, by zniwelować rozdźwięk, jaki niekiedy powstaje pomiędzy inspiracjami chrześcijańskimi i autonomią sportu. Jak daje się zauważyć, pedagogia chrześcijańska dąży do zjednoczenia tych aspektów, pomimo różnic koncepcyjnych: potencjał edukacyjny nie wynosi się ponad sam sport, ale interpretuje go i prowadzi do integralności. Podobnie chrześcijańskie stowarzyszenia sportowe, powołane są do spełnienia powyższego.  
Na kompetencje wychowawcze stowarzyszeń sportowych wskazuje ich znaczenie w służbie społecznej, która zasługuje na uwagę i docenienie ze strony całej społeczności świeckiej. Od tych stowarzyszeń także wspólnota kościelna może otrzymać wiele dobrych owoców: w rzeczywistości poprzez „rozliczne stowarzyszenia, ruchy i grupy”, Kościół wnosi świeżość i nowość Ewangelii „do środowisk pracy, nauki, życia społecznego”54.
Podczas gdy ożywiają i wzmacniają się instytucje edukacyjne, kulturalne i socjalne, poprzez własną zaprogramowaną działalność, stowarzyszenia wezwane są do postawy służebnej wobec wspólnoty chrześcijańskiej, w serdecznej jedności intencji pastoralnych i organizacyjnych, eliminując różnice wynikające z autonomii sportu oraz współpracując z mądrością i rozwagą, na rzecz rozwiązania problemów wynikających z obecnych czasów i aktywności sportowej dzieci i młodzieży.
 
Inne organizacje sportowe
49. Także „odpowiedzialni za propagowanie sportu ze strony władz” stają się szczególnie wrażliwi na te przesłanki antropologiczne i socjalne: oferują pomoc, wychodzą z inicjatywą dokształcania i podnoszenia kwalifikacji działaczy sportowych, czuwają, by podstawowe cele nie zostały stłumione przez element ekonomiczny i widowiskowy. Ich niezastąpiona działalność na rzecz sportu skierowana do wszystkich (dzieci, młodzieży, dorosłych, osób w podeszłym wieku, niepełnosprawnych), jest wielkim bogactwem dla całego włoskiego ruchu sportowego oraz obiecującą inwestycją dla dzieci obdarzonych szczególnym talentem, jak również gwarancją postępu dla wszystkich stowarzyszeń.
Znaczące zadanie ciąży na CONI (Narodowy Komitet Olimpijski Włoch), który oprócz wkładu w organizację olimpijską, podejmuje działania zmierzające do uczynienia sportu przystępnym dla wszystkich, bez jakichkolwiek przeszkód, a szczególnie młodemu pokoleniu. Jan Paweł II przyjmując na audiencji 17 stycznia 1985 r. członków CONI, podkreślił, że sport uprawiany przez młodzież „w procesie budowania nowego społeczeństwa jest elementem pokoju, którego nie można pominąć”, natychmiast precyzując, że „dzieło stanie się bardziej efektywne i łatwiejsze, jeśli wzrośnie liczba młodych protagonistów, będących w stanie żyć najwyższymi wartościami i umieć włączyć do swej aktywności sportowej zaangażowanie czysto duchowe”55. Z tych sugestii Papieża wyłania się przed CONI ważkie zadanie dla dobra kraju: wzmocnienie „pozytywnych walorów sportu, ujętego w jego autentycznym wyrazie, bez zbyt łatwego sprowadzenia go do celu samego w sobie, lub jako narzędzia w jakiejś rozgrywce”56.
 
Formatorzy
 
50. Ponieważ sport nie jest wychowawczy sam w sobie, ale tylko w oparciu o szereg walorów i cnót oraz poprzez specyficzne działania edukacyjne, najistotniejszym i fundamentalnym staje się przygotowanie i zaangażowanie działaczy oraz odpowiedzialnych za działalność sportową: prezesów, trenerów, animatorów, techników i specjalistów z różnych dziedzin sportu. Niezbędnym jest przyjęcie zadania wychowawczego przez osoby odpowiedzialne za działalność sportową jako pierwszoplanowe, a nie jako element towarzyszący czy występujący tylko jeśli nadarzy się okazja, a co za tym idzie, nie mający najmniejszego wpływu na dusze młodzieży. Także obecność wykwalifikowanego wychowawcy, czy kapłana, przyjęta kompromisowo jako marginalna, lub okazyjna, nie odpowiada atmosferze aktywności sportowej.
W tym miejscu należy podkreślić i dodać odwagi tym kapłanom-asystentom duchowym, którzy w przeróżnych dyscyplinach sportowych i różnych stowarzyszeniach, z wielką pasją apostolską, angażują się nie tylko w głoszenie Ewangelii i wychowanie do cnót ewangelicznych, ale jako prawdziwi świadkowie, swą przyjaźnią i bliskością towarzyszą trenerom i młodzieży, z dyskrecją i respektem dla kompetencji. W ten sposób zanikają ewentualne napięcia, a wytwarza się wewnątrz stowarzyszeń sportowych atmosfera ciepła i braterskości. Jak potwierdza Pius XII, „zimna technika nie tylko przeszkadza we wzroście duchowym, który sport proponuje, ale, nawet jeśli prowadzi do zwycięstwa, nie daje satysfakcji ani temu, który go uprawia, ani temu, który go uczy”57.
Poprzez bliskie, braterskie i głęboko ludzkie stosunki z tymi, którzy sport uprawiają, kapłan nie aktualizuje, ale waloryzuje swoją specyficzną i oryginalną misję wychowawcy do wiary, animatora i przewodnika życia duchowego. W ten sposób będzie mógł zachęcać i podtrzymywać sportowców, jako pierwszych apostołów pośród ich rówieśników i przyjaciół. Tak stanie się rzeczywistym apel Pawła VI: „Jesteście, także w tym sektorze, tak delikatnym i obiecującym, zaczynem, który zakwasza ciasto (Mt 13,33), jesteście piękną wonią Chrystusa (2 Kor 2,15): wasza obecność oprócz wkładu w doskonalenie aspektów technicznych włoskiego życia sportowego, musi być znakiem, wołaniem, światłem; podnosić, ukulturalniać; tworzyć stosunki braterskie i przyjaźnie chrześcijańskie pomiędzy sportowcami; musi ułatwiać spotkanie sakramentalne z Chrystusem Zbawicielem; musi odważnie podtrzymywać cnoty ludzkie i chrześcijańskie we wszystkich sektorach sportu”58.
51. Odpowiedzialny za praktykę sportową, wypełnia w ten sposób posługę o wysokiej randze pedagogicznej i społecznej. Jest osobą publiczną ze względu na odpowiedzialność jaka na nim ciąży i ze względu na wpływ jaki ma na dorastającą młodzież i dzieci. Jest świadkiem integracji wiary i życia, nie odsuwa poza nawias wiary w momentach swej codzienności, ale łączy nadzieję z realizmem. Jest prawdziwym wychowawcą. Jako pierwszorzędny cel stawia sobie nie osiągnięcia sportowe, ale rozwój darów jakie spoczywają w młodzieży, w perspektywie ich integralnego dojrzewania ludzkiego i chrześcijańskiego.
Wymaga to autentycznego ducha służby, w szczególności jeśli zaangażowanie to nie ma znaczącego odzwierciedlenia na płaszczyźnie ekonomicznej. Powiększa to natomiast prawdziwość i moc świadectwa i skuteczność proponowanego wychowania. Wynagrodzeniem za pracę i wysiłek staje się wzrastająca satysfakcja, ponieważ „większa jest radość w dawaniu, niż w braniu” (Dz 20,35).
Wychowawca nie jest managerem; przyjmuje natomiast metodę bazującą na obecności, kontakcie osobistym, świadom jest najgłębszych pytań i potrzeb młodych ludzi, niekiedy niewypowiedzianych czy ukrytych, takich jak obecność konkretna, kreatywna, niepodrzędna, przejrzysta, stwarzająca atmosferę ufności, jedności. Wychowanie jest odpowiednim ukazaniem wolności: ani narzuceniem czyjejś woli, ani też słabości; to laboratorium propozycji zalet i postaw, poczucie krytycyzmu i umotywowanej przynależności. Działalność formacyjna reaguje żywo na proces umasowienia kulturalnego narzucanego przez mass media, kształtując krytycyzm i zdolność demaskowania mechanizmów manipulacji.
Koniecznym i ważnym jest zatem przezwyciężenie pokusy pójścia na skróty, tworząc odpowiednie programy formacyjne zarówno na poziomie akademickim (uniwersytety), jak i na poziomie średnim (dyplomy, kursy specjalistyczne). Przygotowanie takie musi uświadamiać różnorodne potrzeby człowieka: pod względem ludzkim, metodologicznym, etycznym, technicznym; przede wszystkim uświadomić istotę motywacyjną, wymiar humanistyczny i wizję życia ludzi angażujących się.
Nawet najszczytniejsze cele i dalekosiężne plany pozostają martwą literą, jeśli nie znajdą się osoby, które odpowiednio przygotowane, z bagażem doświadczenia i mądrości, a przede wszystkim z miłością i duchem poświęcenia, będą w stanie przełożyć je na praktyczne życie codzienne.
 
Zakończenie
 
52. Przed powierzeniem tego listu pasterskiego wspólnotom kościelnym, stowarzyszeniom powstałym z inspiracji chrześcijańskiej, poświęconym aktywności sportowej, z ogromną sympatią do całego świata sportu we Włoszech, pragniemy wyrazić nasze uznanie dla każdej pozytywnej działalności sportowej, która oddaje swe usługi milionom dzieci, młodzieży i dorosłych. To wielkie dziedzictwo kulturalne i społeczne, które jest chlubą dla naszego kraju i świadczy o zdolnościach organizacyjnych działalności krajowej, i o jedności.
Dziś sport nie dotyczy jedynie wyborów personalnych i osobistych, ale jest fenomenem o znaczeniu społecznym i kulturalnym, zdolnym zainteresować masy ludności. Koniecznym jest zatem nie tylko zauważyć ten fenomen, ale umieć go także zaadoptować, wraz z jego pozytywnymi możliwościami, oraz ostrzegać o ryzyku i zagrożeniu jakim może się stać. Wymaga stałej obserwacji, analizy i interpretacji w perspektywie kultury i wiary, z kompetentną wiedzą socjalną i humanistyczną. Wymaga również odważnej konfrontacji, by wciąż kroczył w stronę prawdziwego celu, jakim jest pomoc w integralnym wzroście osoby oraz rozwoju społecznym.
Poprzez nawiązanie kontaktu z fenomenem sportu, można ocenić jego zdolność do modelowania stylu życia i zdolność odpowiedzi na nowe potrzeby świata, na zbadanie wpływu, jaki ma na poszczególną osobę i całe społeczności, by ukazać jego zalety i wady. W ten sposób unikniemy sytuacji zaskoczenia wobec faktów, które na pierwszy rzut oka mogłyby okazać się zaskakujące, napawające poczuciem bezsilności, jakimi są: doping, przemoc, profesjonalizm, komercjalizacja, widowiskowość.
53. Zapraszamy wspólnoty chrześcijańskie do otwarcia się na świat sportu, do zdobywania informacji w zakresie szeroko pojętego fenomenu sportu, do aktywnej współpracy na rzecz rozwoju nowego humanizmu sportowego.
Przyjmując Słowo Boże, chrześcijanie kształtują w sobie nową wizję człowieka, jego godności, jego zalet, zadań i relacji. Wizja ta staje się podstawą sądów, wyborów, zachowań, jednym słowem nowej kultury (Ef 5,8 nn.): ta zaś dotyka każdego wymiaru i przejawu życia. Także sport jest w nią w pełni włączony.
W tym sensie Kościół, wezwany jest do podjęcia z determinacją odpowiedzialności pastoralnej w odniesieniu do świata sportu. Poprzez obecność chrześcijan w sporcie, Kościół głosi i świadczy o nowej cywilizującej sile Ewangelii. Sport w jego słusznej autonomii zostaje wywyższony, jeśli utrzymuje żywy kontakt z człowiekiem, w całościowym obrazie jego zalet i potrzeb.
Jeszcze raz wyrażamy nasze przekonanie: fenomen sportu, typowy dla nowoczesności, przyjęty i przeżywany według wizji chrześcijańskiej, stanie się bezcennym narzędziem doskonalenia człowieka w jego powołaniu i przeznaczeniu transcendentnym, a tym samym w kształtowaniu społeczeństwa bardziej humanistycznego, spokojnego i zjednoczonego.
Naszym życzeniem i naszą modlitwą jest, by wszyscy miłośnicy sportu mogli odnaleźć w nauczaniu św. Pawła drogę i wskazania do przeżywania w godności ludzkiej i chrześcijańskiej, zaangażowania w praktykę sportu: „Jesteście światłością w Panu. Postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość, sprawiedliwość i prawda. Szukajcie więc tego, co jest miłe Panu” (Ef 5,8-10); Chwalcie Pana w waszym ciele!” (1 Kor 6,20).
 
 
Z języka włoskiego tłumaczyli:
 Sławomir Piotrowski, SDB
 Maciej Drewniak, SDB
 
* List Pasterski Episkopatu Włoch: Sport e vita cristiana, San Paolo, Milano 1995.
1. Redemptor hominis, 13.
2. Jan Paweł II, Przemówienie na otwarcie stadionu olimpijskiego, 31.05.1990: „To nie tylko zawodnik na stadionie, ale człowiek w całej swojej pełni ma stać się wzorem dla milionów młodych, którzy potrzebują liderów, przewodników, a nie idoli”.
3. Pius XII, Przemówienie z okazji X rocznicy Włoskiego Centrum Sportowego CSI, 9.10.1955: „Z nadejściem naszego wieku sport przyjął rozmiary tak wielkie, zarówno dla amatorów i profesjonalistów, jak i rzesz ciągnących na stadiony, że stał się on fenomenem dzisiejszego społeczeństwa”.
4. Tamże: „Trzeba umieć odróżnić zwykłą gimnastykę od atletyki, a te od współzawodnictwa. Gimnastyka służy naturalnemu rozwojowi i wzmocnieniu sił fizycznych; atletyka zmierza do przekroczenia tego, co stanowi normę, ale bez konfrontacji z innymi; współzawodnictwo zaś, rozumnie angażując wszystkie energie fizyczne, chce osiągnąć granice możliwości człowieka”.
5. Tamże: „Współczesne prądy technologiczno-naukowe słusznie wymagają, aby w ćwiczeniach sportowych zachować ostrożność i rozwagę, aby nie zaszkodzić rozwojowi fizycznemu człowieka”.
6. Sobór Watykański II, Gravissimum educationis (=GE) 4; także Gaudium et spes (=GS) 61.
7. Pius XII, Przemówienie do sportowców Rzymu z okazji Wielkanocy sportowców, 20.05.1945; oraz Paweł VI, Przemówienie do Towarzystwa Sportowego ROMA, 30.01.1974.
8. Paweł VI, Evangelii nuntiandi (=EN) 23.
 9. Pius XII, Przemówienie z okazji X rocznicy CSI.
10. Paweł VI, Przemówienie na Jubileusz sportowców, 8.11.1975.
11. Jan Paweł II, Przemówienie wygłoszone podczas pokazu narciarstwa wodnego, 14.09.1991.
12. Tenże, Przemówienie do członków włoskiej federacji tenisa i do tenisistów z okazji XLIII Mistrzostw Włoch, 15.05.1986.
13. Tenże, Redemptoris missio (=RM0 37: „Paweł, głosząc Ewangelię w wielu miejscach dociera również do Aten, gdzie udaje się na Aeropag, aby głosić Chrystusa, używając języka zrozumiałego w tym środowisku (Dz 17, 22-31). Aeropag był wtedy naukowym centrum Aten i dziś może być uznany za symbol nowych środowisk, w których ma być głoszona Ewangelia”.
14. GS 46.
15. Paweł VI, Przemówienie podczas LXIV posiedzenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, 22.04.1966; oraz Jan Paweł II, Przemówienie wygłoszone podczas pokazu narciarstwa wodnego: „Kościół szanuje i respektuje sport, który jest naprawdę godny osoby ludzkiej. A jest on takim wtedy, gdy służy harmonijnemu rozwojowi ciała w służbie ducha, gdy stanowi rozumne i formujące współzawodnictwo, które rozbudza zainteresowanie i entuzjazm oraz gdy jest źródłem przyjemnego wypoczynku”.
16. Jan Paweł II, Przemówienie z okazji Międzynarodowego Jubileuszu Sportowców; Pius XII, Przemówienie z okazji X rocznicy CSI: „Jakie są normy wychowania sportowego i chrześcijańskiego? Nikt tu chyba nie oczekuje jakiegoś podwójnego zestawu, gdyż normy dotyczące chrześcijanina oraz te dla sportowca wzajemnie się przenikają i łączą”.
17. Jan Paweł II, Przemówienie do Niezależnego Zrzeszenia Włoskich Lekarzy Piłki Nożnej, 26.11.1984.
18. GS 61.
19. Św. Ambroży, Esamerone VI, 75-76.
20. Jana Paweł II, tamże: „Trzeba unikać nieludzkich uzależnień. Sport bowiem nie jest celem dla samego siebie. Jest on dla człowieka, a nie człowiek dla sportu. Piłkarz, także profesjonalista, nie jest robotem: trzeba mu pomóc lepiej ocenić i wybrać odpowiednią skalę wartości ludzkich”.
21. RH 14.
22. GS 1; GH 14.
23. Pius XII, Przemówienie z okazji Narodowego Kongresu Naukowego poświęconego sportowi i wychowaniu fizycznemu, 8.11.1952: „Sport, będący troską o ciało w jego integralności, nie może w sobie samym stanowić celu, popadając w kult materii. Jest on bowiem na służbie całego człowieka; musi więc promować jego rozwój zarówno fizyczny, jak intelektualny i duchowy”.
24. Jan Paweł II, Przemówienie z okazji Międzynarodowego Jubileuszu Sportowców: „...filozofia sportu, której założeniem nie jest sport dla sportu, ale godność, wolność i integralny rozwój człowieka”.
25. Tenże, Veritatis splendor 71-75; w szczególności 72: „Racjonalne skierowanie ludzkiego czynu ku dobru i jego prawdzie oraz dobrowolne dążenie do dobra, poznanego przez rozum – oto na czym polega moralność. Nie można zatem uznać ludzkiego działania za moralnie dobre jedynie na podstawie, że intencja podmiotu jest dobra. Działanie jest moralnie dobre, gdy poświadcza i wyraża dobrowolne podporządkowanie osoby jej ostatecznemu celowi oraz zgodność konkretnego działania z dobrem człowieka, rozpoznanym w jego prawdzie przez rozum”.
26. Pius XII, tamże.
27. Jan Paweł II, Przemówienie z okazji Międzynarodowego Jubileuszu Sportowców.
28. Tamże.
29. Paweł VI, Przemówienie podczas LXIV posiedzenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
30. Pius XII, tamże; Jan Paweł II, tamże: „Współzawodnictwo sportowe, choć wzniosłe i piękne, nie może być celem samym w sobie, ale jedynie środkiem i pomocą”.
31. Jan Paweł II, Centesimus annus (=CA) 14.
32. „Życie i zdrowie – mawiał Pius XII – strzeżone przez przykazania, nie mogą być lekkomyślnie wystawiane na niebezpieczeństwo przez gimnastykę i sport” (Pius XII, Przemówienie z okazji Narodowego Kongresu Naukowego poświęconego sportowi i wychowaniu fizycznemu).
33. Jan Paweł II, Przemówienie podczas Narodowego Spotkania CEI, 25.11.1989.
34. Tenże, Przemówienie z okazji Międzynarodowego Jubileuszu Sportowców.
35. Tenże, Przemówienie podczas Narodowego Spotkania CEI: „Aby sport nie żył tylko dla siebie, stając się szkodliwym i bezużytecznym idolem, potrzeba wyrzucić z niego zachowania destrukcyjne i niebezpieczne dla rzesz sportowych”.
36. Paweł VI, Przemówienie do uczestników XLVII Biegu dookoła Włoch, 30.05.1964.
37. Jan Paweł II, Przemówienie podczas obrad Episkopatu Włoch, 25.11.1989.
38. Jan Paweł II, Przemówienie do Rady Międzynarodowego Stowarzyszenia Narciarzy, 06.12.1982.
39. Już św. Jan Chryzostom mówił z humorem: „Jeśli zapytasz chrześcijan kim był Amos lub Abdiasz, ilu jest Apostołów lub proroków, nie będą umieli odpowiedzieć. Jeśli jednak zapytasz ich o konie lub powoźników, odpowiadają z większą elokwencją niż znakomici retorzy” (Kazania, 58).
40. Cit. Jan Paweł II, Centesimus Annus, 25: „Inaczej, człowiek stworzony do wolności nosi w sobie ranę grzechu pierworodnego, która wciąż kierunkuje go ku złu i czyni go potrzebującym odkupienia. Ta doktryna nie tylko jest częścią integralną objawienia chrześcijańskiego, ale ma także wielkie znaczenie hermeneutyczne, na ile pomaga zrozumieć rzeczywistość ludzką”.
41. Jan XXIII, Przemówienie na VI Kongres Narodowy Centro Sportivo Italiano i na XIII Kongres Narodowy Sędziów, 26.04.1959.
42. Paweł VI, Przesłanie na Olimpiadę w Montrealu, 16 lipca 1976. Cyt. Na temat cnót kardynalnych Jan Paweł II, Przemówienie dla Kongresu Międzynarodowej Federacji Sportu Włoch, 06.12.1982.
43. Pius XII, Przemówienie z okazji 10-lecia Włoskiego Centrum Sportowego, 09.10.1955.
44. Paweł VI, Przemówienie do uczestników XLVI Biegu dookoła Włoch, 30.05.1964.
45. Z Homilii nieznanego autora z drugiego wieku, rozdz. 7,1-6.
46. Jan XXIII, Przemówienie na VI Kongres Narodowy Włoskiego Centrum Sportu, 26.04.1959.
47. Jan Paweł II, Przemówienie na Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce, 02.09.1987.
48. CEI, Ewangelizacja i świadectwo miłości, 27; cit. „Duszpasterstwo diecezjalne musi być organiczne i skupione „pod przewodnictwem biskupa: tak, by wszystkie inicjatywy i akcje... składały się w jedno zgodne działanie, które ukazuje jeszcze wyraziściej jedność diecezji” (Christus Dominus, 17). Możliwe jest to, jeśli cały lud Boży i poszczególne podmioty kościelne angażują się w duchu jedności, działając według wspólnych idei, na służbie Kościoła i misji”.
49. Jan Paweł II, Chirstifideles laici, 26.
50. Jan Paweł II, Spotkanie wielkopostne z proboszczami parafii Rzymu (cit L’Oss. Rom., Dodatek, 21 luty 1983).
51. Sobór Watykański II, Sacrosanctum concilium, 106.
52. CEI, List pasterski Dzień Pana, 15 czerwca 1984.
53. CEI, Ewangelizacja i świadectwo miłości, 31.
54. Ibid., 29.
55. Jan Paweł II, Przemówienie do członków CONI, 17.01.1985.
56. Ibid.
57. Pius XII, Przemówienie na 10-tą rocznicę istnienia Centrum Sportu Włoch, 09.10.1955.
58. Paweł VI, Przemówienie na VIII Kongres Narodowy Centrum Sportu Włoch, 20.03.1965.

 

Wydawnictwo:

Leksykon Olimpijczyków Polskich 1924-2006

Leksykon Olimpijczyków Polskich 1924-2006

Rozważanie na sierpień

Drobne gesty

Pewien stary człowiek siedzi codziennie przed drzwiami swojego domu. Wielu ludzi przechodzi każdego dnia obok niego. On zna ich prawie wszystkich z widzenia. Któregoś dnia nagle ktoś zatrzymał się przed nim; stary człowiek był tym szczerze zaskoczony. Przechodzień uśmiechnął się i wręczył mu małą paczkę tytoniu, mówiąc: „To do fajeczki. Trzymaj się”. Przez wiele dni ów stary człowiek był nad wyraz szczęśliwy z powodu drobnego gestu.
czytaj więcej

Modlitwa Sportowca

Boże, pragnę Cię jak niegdyś król Salomon prosić o dar mądrości, abym sprawiedliwie podejmował decyzje sędziowskie. Tak wiele zależy ode mnie. Strzeż mnie od pomyłek, które mogą wypaczyć wynik meczu. Daj pewne oczy i sprawny umysł, bym swoją postawą przyczynił się do sportowego przebiegu rywalizacji.
czytaj więcej

Goście

Szczęść Boże. Bardzo się cieszę, że ta strona wreszcie zaistniała. Oby była okazją do jeszcze lepszego ...
czytaj wiecej