Mistrz Kamil: "Wierzyć w siebie"

Mistrz Kamil:

- Czekałem na to bardzo długo. Czułem, że jestem dobrze przygotowany, że stać mnie na wiele. Wiedziałem, że na normalnej skoczni nie pokazałem, na co mnie stać - powiedział świeżo upieczony złoty medalista olimpijski Kamil Stoch.

 

- Nie czułem wielkiej presji przez ten tydzień. Najgorsza jest ta presja, którą sami sobie narzucamy. Ja natomiast starałem się na nic nie nastawiać, robić wszystko z uśmiechem i po prostu wierzyćw siebie. Zawsze może wydarzyć się coś, co nie jest zależne od nas. Najlepszą drogą jest zamknąć się w myśleniu, że zrobię, co potrafię najlepiej i zobaczymy co to da. Dedykuję zwycięstwo przede wszystkim żonie, a także sztabowi szkoleniowemu.

- Starałem się podejść normalnie do tego dnia. Zachowywałem wszelkie normalne aktywności. Nie chciałem robić nic na siłę, ale też nie za wszelką cenę tego, co zawsze. Stefan nie musi nas wyciszać, jesteśmy doświadczeni i wiemy co mamy robić. Trener widział, że jestem dobrze dysponowany i że jeżeli zrobię to, co umiem to wystarczy.

- Musiałem zapracować na złoto. Przy tym poziomie, trzeba było naprawdę skoczyć najlepiej, jak się potrafi - dosłownie. Cieszę się, że przy takim napięciu potrafiłem to zrobić. Każdy medal daje radość, każda wygrana. Mnóstwo ludzi się przyczyniło do tego sukcesu.

- W drużynówce widzę szansę na to żebyśmy zrobili co do nas należy. Nie stawiamy sobie konkretnego celu, nie nakręcamy się. Stać nas na wiele pod warunkiem, że pokażemy, co potrafimy. Konkursy drużynowe zawsze wyciągają z nas więcej energii. Każdy stara się jeszcze mocniej, bo wie, że jak zawali to nie tylko na swój rachunek.

Ostatnia galeria

Obejrzyj fotogalerię

Zaproszenie

XXVIII Ogólnopolska Pielgrzymka sportowców na Jasną Górę

XXVIII Ogólnopolska Pielgrzymka sportowców na Jasną Górę odbędzie się 9 czerwca 2018 roku.
czytaj więcej

Mistrzostwa Polski księży i klerykow MTB

Mistrzostwa Polski księży i kleryków MTB odbędą się w Henrykowie (archidiecezja wrocławska) dnia 23 czerwca 2018 roku. Start o godz. 11.00 z placu przy Klasztorze Księgi Henrykowskiej. Zapisy na stronie:PRO-RUN.PL
czytaj więcej

Rozważanie na maj

,Usłysz Bożej Matki głos, która wzywa ciągle nas, chce u Syna znów wyprosić cud przemiany serc\"

Mały Beniamin usiadł przy biurku, aby napisać list do Pana Boga z prośbą o małą siostrzyczkę. Zaczął tymi skowami: ,,Kochany Panie Boże, zawsze byłem dobrym chłopcem..."W połowie zdania zatrzymał się i pomyślał: Zapewne Bóg w to nie uwierzy. Podarł kartkę i wrzucił do kosza i ponownie zaczął pisać:,, Kochany Panie Boże, najczęściej byłem dobrym chłopcem...". I znowu się zatrzymał, myśląc: z pewnością to Pana Boga nie wzruszy. Kolejna kartka powędrowała do kosza. Strapiony Beniamin poszedł do łazienki, wziąl duży ręcznik i rozłożył go w pokoju na tapczanie. Po czym sięgnąl po figurkę Matki Bożej, która zajmowała w pokoju honorowe miejsce. Położył ją na tapczanie,owinąl delikatnie ręcznikiem i obwiązał sznurkiem. Następnie położył figurkę Matki Bożej na biurku i zaczął kolejny list: ,,Kochany Panie Boże, jeśli chcesz ujrzeć swoją Matkę...". I tu wyłuszczył cały swój problem, będąc święcie przekonany, że Pan Bóg zastraszony utratą Matki, z pewnością go wysłucha.
czytaj więcej

Goście

Szczęść Boże. Bardzo się cieszę, że ta strona wreszcie zaistniała. Oby była okazją do jeszcze lepszego ...
czytaj wiecej